R.I.P.
W dniu wczorajszym z zespołem Diary of Sorrow pożegnał się perkusista Piotr Zając.
Piotrek oczywiście żyje i nie zamierza tego stanu zmieniać, co więcej, jesteśmy pewni, że jeszcze niejedną wódkę jeszcze razem obalimy.
Piotrze, Piotrku, Piotrusiu życzymy Ci wszelkiej szczęśliwości na nowej drodze życia
Chłopcy z DoS’a…
marzec 28, 2008 @ 1:06 pm
hahaha wyjerzdza szyszki gdzieś tam zbierać :p ja również życzę szczęscia