Umarł król, niech żyje król…
Z miłości i poszanowania dla naszego byłego (post poniżej) nie umieszczaliśmy tej wiadomości od razu. Jednak wszystkie znaki w piekle i na ziemi wskazują na to, że zgodnie z obowiązującymi prawami fizyki, według których w przyrodzie nic nie ginie (co się tyczy także i perkusistów), znajdzie, a właściwie znalazł się także i nowy bębniarz.
Został nim…
Uwaga…
Młodszy brat Piotrka - Rafał.
Witamy
Liczymy na równie owocną współpracę, nie tylko przy obalaniu piwka, ale także przy tworzeniu muzyki.